Droga krzyżowa

DROGA KRZYŻOWA

Droga krzyżowa jest ostatnią drogą jaką przeszedłeś Panie Jezu w czasie wcielenia.  Moją drogą jesteś Ty sam:  Drogą, Prawdą i Życiem. Pochylam się dzisiaj nad czternastoma stacjami, spoglądając na karty  Słowa Bożego, aby wyznać ,że Jezus jest moim Zbawicielem. Wyruszam                  z Maryją, tą która dzięki Matczynemu sercu była cichą  towarzyszką zdarzeń i proszę: Matko módl się  za mną  abym  otworzyła swoje serca i umysł na to co Twój Syn uczynił dla mnie.

 

1.Pan Jezus na śmierć skazany

z Ks. Izajasza (53.2n)

„ Nie miał On wdzięku ani też blasku,
aby na Niego popatrzeć,
ani wyglądu, by się nam podobał.
 Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi „

 

Bóg pozwala sądzić się człowiekowi i pozwala aby człowiek skazał Go na śmierć, na odrzucenie.

Dałeś BOŻE wolność swojemu stworzeniu i powołujesz je do miłości, do bycia  Twoim dzieckiem. Do mnie należy wybór życie czy śmierć moja.

Oddaje Ci Panie wszystkie drogi mego życia i Twoje dzieci które się zagubiły.

 

 

  1. 2. Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

z Ks. Izajasza (53.3n)

„Mąż boleści, oswojony z cierpieniem,
jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa,
wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic.
Lecz On się obarczył naszym cierpieniem,
On dźwigał nasze boleści”

 

Tak wiele ran i korona cierniowa i krzyż -trudno to sobie wyobrazić. Mój Bóg cierpi  i bierze na ramiona niewiarygodny ciężar każdego grzechu, bólu i cierpienia. Przepraszam za mój grzech, często tak łatwo popełniony, wynikający z mojej obojętności, obojętności na Miłość.

Polecam Ci Panie moje serce niechaj Twój Duch pouczy mnie o mojej winie.

 

 

3.Pan Jezus po raz pierwszy upada pod krzyżem.

z Ks. Izajasza (53.7n)

„Jak baranek na rzeź prowadzony,
jak owca niema wobec strzygących ją,
tak On nie otworzył ust swoich”

 

Upadasz Panie w milczeniu. Kiedy mówiłeś Jezu ogłaszałeś Królestwo Boże, uzdrawiałeś, uwalniałeś, uczyłeś nas wołać do Boga : Ojcze nasz.  Wobec ciężaru, który Cię powalił   milczysz, powstajesz i niesiesz go dalej. Tylko Miłość może nieść w milczeniu ciężar, który ją przygniata.

Powierzam Ci Panie wszystkich milczących i przygniecionych w cierpieniu. Ty ich podniesiesz,    Ty poniesiesz ich boleść.

 

 

 

4.Pan Jezus spotyka swoją Matkę

z Ks. Izajasza (Iz 2,3)

„Chodźcie, wstąpmy na Górę Pańską
do świątyni Boga Jakubowego!
Niech nas nauczy dróg swoich,
byśmy kroczyli Jego ścieżkami.”

 

Wspólna droga i cierpienie, i spotkanie kochających się oczu. Maryjo Twój współczujący wzrok, wzrok miłości to promyk- zwiastun światła, do którego kroczy Jezus. I ja szukam Twojej obecności, kiedy się gubię w mej drodze, kiedy się lękam.

MARYJO Matko niechaj Twoja miłość strzeże mnie przed zwątpieniem, czuwaj nade mną, bo tam gdzie Ty jesteś tam jest Twój SYN.                       

 

5.Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż  Jezusowi.

Z Ewangelii św. Łukasza (ŁK 23.26)

„Gdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem”

 

Panie Jezu pouczałeś nas, że cokolwiek byśmy uczynili jednemu z najmniejszych i poniżanych to tak jakbyśmy to Tobie uczynili.

Przyjęcie pomocy to przyjęcie miłości.

Zanurzam Panie w Tobie wszystkich nie umiejących przyjmować pomocy- to Ty chcesz ich obdarować swoją miłością .

 

  1. Weronika ociera twarz Pana Jezusa

z Ks. Izajasza (Iz 52,14)

„  Jak wielu osłupiało na Jego widok –
– tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd
i postać Jego była niepodobna do ludzi –
 tak mnogie narody się zdumieją,
królowie zamkną przed Nim usta,
bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano,
i pojmą coś niesłychanego”

 

Na chuście Weroniki odbija się Jezu Twoja twarz: zakrwawiona,  przepełniona bólem i cierpieniem.

Jezu Twoja miłość jest jak ocean bez dna. W przytłaczającym Cię bólu przyjmujesz ten maleńki gest miłości.

I ja dzisiaj staje przed Tobą w swej małości, patrzę na Twoją Świętą Twarz i dziękuję z głębi serca, że  mnie kochasz.

 

  1. 7. Pan Jezus upada po raz drugi.

z Ks. Izajasza (53.6)

„Wszyscyśmy pobłądzili jak owce,
każdy z nas się obrócił ku własnej drodze,
a Pan zwalił na Niego
winy nas wszystkich.”

 

Panie Jezu kolejny raz upadasz.

Trudna ta droga, wyboista , ogromny bagaż- bagaż naszych ludzkich poplątanych losów, słabości, trudnych relacji, zranień. Ale Ty to wszystko bierzesz na swe ramiona, wstajesz  i prostujesz nasze dogi.  Jak mocno umiłowałeś.

Przynoszę Ci wszystkich zmęczonych i opuszczonych.

 

8.Pan Jezus spotyka płaczące niewiasty.

Z Ewangeli św Łukasza(23.27n)

„Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi!(…) Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?”

 

Przypominasz Jezu, że Ty jesteś Drzewem winnym, a my twymi latoroślami, a każdy kto nie będzie trwać w Tobie stanie się suchym drzewem. Mimo cierpienia upominasz z troską niewiasty.

W ogromie Twojego bólu chcę Panie zapłakać nad sobą i swoją grzesznością, żałować za moje winy-ciężary Twego krzyża, za moje odejścia od mojego Zbawiciela.

 Ty jesteś miłością  ,Ty cierpisz za mnie.

 

9.Trzeci upadek Pana Jezusa.

z Ks. Izajasza (53.11n)

„Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu,
ich nieprawości On sam dźwigać będzie.”

 

Twoje pragnienie oddania za mnie życia, przerasta Jezu moje rozumienie. Moje serce nie ogarnia Twojej determinacji.

W cichości serca pytam, aż tak mnie kochasz? A ty wstajesz i idziesz dalej .

Oddaję Ci Panie tych, którzy po ludzku wstać nie potrafią.

 

10.Pan Jezus z szat obnażony

z Ks. Izajasza (53.9n)

„chociaż nikomu nie wyrządził krzywdy
i w Jego ustach kłamstwo nie postało”

 

Ty Panie Jezu stajesz przed człowiekiem obnażony: obnażony ze swej boskości, obnażony z szat, które okrywały Twoje umęczone, okaleczone ciało. Stajesz w prawdzie o miłości, miłości miłosiernej zakrywające mój grzech, Miłości aż po krzyż.

Zapraszasz abym stanęła w nagości swego serca i wszystko Tobie oddała- oddała Miłości.

 

11.Pan Jezus przybity do krzyża

z Ks. Izajasza (53.5)

„Lecz On był przebity za nasze grzechy,
zdruzgotany za nasze winy.
Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas,
a w Jego ranach jest nasze zdrowie”

 

W Twoim krzyżu Panie jest moje zbawienie, uzdrowienie i uwolnienie. Ty jedyny zrywasz wszelkie kajdany zła, jakie pozwoliłam sobie nałożyć w swej wolności, Ty jedyny leczysz rany mego serca.

Twoje cierpienie jest ofiarą za mój grzech. W Tobie jest moje usprawiedliwienie. Wielki jest mój BÓG, PEŁEN CHWAŁY.

 

 

  1. Pan Jezus na krzyżu umiera

z Ks. Izajasza (53.12)

„Dlatego w nagrodę przydzielę Mu tłumy,
i posiądzie możnych jako zdobycz,
za to, że Siebie na śmierć ofiarował
i policzony został pomiędzy przestępców.
A On poniósł grzechy wielu,
i oręduje za przestępcami”

 

Dokonało się. Umiera Bóg wcielony , zostaje ukrzyżowany ten, który dla nas stał się grzechem   Przebite zostaje Serce, najpiękniejsze Serce Miłości i wylewają się zdroje wody żywej, zdroje oczyszczenia i uzdrowienia. Niechaj będzie uwielbiony nasz Pan Jezus Chrystus.

Pod krzyżem MARYJA   staje się Matką  moją i oręduje razem z Synem, staje się Matką naszą i towarzyszy swoim dzieciom. Dziękuję Maryjo za miłość. Bez niej nie stałabyś pod krzyżem.

 

 

13.Pan Jezus złożony na ręce Bolesnej Matki.

Z Ewangeli św. Łukasza (ŁK 2.34)

 „Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą.  A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu»”.

 

Wypełniło się proroctwo Symeona. Miecz przeniknął serce MARYI.

Miłość matki jest współcierpiąca. Jej czułe dłonie gładzą umiłowane, umęczone  ciało Syna. Przez Twoje bolesne serce Maryjo zanoszę modlitwę za całym kościołem.

 

 

  1. Złożenie Pana Jezusa do grobu

z Ks. Izajasza (53.9)

„Grób Mu wyznaczono między bezbożnymi,
i w śmierci swej był [na równi] z bogaczem”

 

Jakże umiłowałeś Boże słabego człowieka. Jak  wielka nadzieja budzi się przy grobie, nadzieja zmartwychwstania i zwycięstwa miłości . To wszystko dla mnie z miłości Ojca Niebieskiego, Syna i Ducha Św.

JEZU Twoja miłość przenika do najskrytszych zakamarków serca. Dotyka z potęgą Miłości, aż po krzyż i z delikatnością Boga pokornie dającego się połamać i zjeść pod postacią chleba